
Stefan Osadca z rodziną
Stefan Osadca wraz z rodziną przybył z okolic Tarnopola w ramach repatriacji z byłego Związku Radzieckiego
i osiedlił się w Gliwicach przy ul. Dworcowej 27/4 (obecnie ul. 1 Maja, budynek wyburzony).
W swoim mieszkaniu zaczął organizować ewangeliczne nabożeństwa. Praca ta przyniosła owoce.
Już w roku 1949 odbył się pierwszy chrzest wodny w Gliwicach
na Kąpielisku Miejskim, w obecnym parku im B. Chrobrego. Do chrztu przystąpiło 12 osób, chrztu udzielił
K. Czepieluk. Z pierwszych członków Zboru pozostaje już tylko s. Władysława Galej.
Z biegiem czasu Zbór powiększył się do 40 osób.

Pierwszy chrzest w Gliwicach
W latach 1950 -1952 Zbór przechodził doświadczenia wiary. Z polecenia władz państwowych działalność zborowa i kościelna zostały zawieszone. Nowopowstały Zbór do roku 1953 należał do Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, a od roku 1953 wchodzi w skład Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego. Stefan Osadca przełożonym Zboru był do roku 1960, ponieważ w tym roku wraz z rodziną wyjechał na pobyt stały do Kanady. Dla Zboru rozpoczął się okres stagnacji oraz częstych zmian siedziby Zboru. Początkowo przeniesiono Zbór na ul. Jana Śliwki 50/1, ale już po roku konieczna była zmiana, tym razem do mieszkania s. Wiktorii Wilk przy ul. Marchlewskiego 11 (obecnie Berbeckiego). Niewierzący, a tym samym nieprzychylni domownicy wyrządzali Zborowi szkody, niszcząc krzesła, paląc Biblie i śpiewniki. W takiej sytuacji Zbór był zmuszony do poszukiwania nowego pomieszczenia na zgromadzanie się. W tym czasie synowa Stefana Osadcy (Helena - żona Adama Osadcy) nawróciła się i był możliwy powrót na stare miejsce przy ul. Dworcowej. Trudne przeżycia w latach 1960 - 1964 spowodowały, że liczba zborowników zmalała do 8 osób. W tych warunkach pracę w Zborze prowadzili br. Paweł Sęczek oraz dojeżdżający ze Skoczowa br. Karol Hradzki. Trzeba tu wspomnieć, że w tym czasie często Zbór odwiedzał br. Grzegorz Ilczuk oraz inni bracia z okolicznych Zborów pocieszając i służąc Słowem Bożym. Najwięcej jednak wdzięczności i podziękowania należy się Panu Jezusowi, który był z ludem swoim i nie pozwolił bramom piekła przemóc Swego Kościoła.